Masz dobrego ginekologa?
Udało ci się rozpoznać i znaleźć dobrego ginekologa, a nawet zapisać na wizytę? To świetnie! Gratulujemy! Teraz nie pozostaje ci nic innego, tylko trzymać się go, nie puszczać, polecać koleżankom i znajomym ze słowami: „Widzicie – jednak płeć ginekologa nie wpływa na to, czy to dobry ginekolog czy nie”.
Przy okazji możesz też polecić nasz blog – bo to w końcu od nas dowiedziałaś się, że kobieta ginekolog może być tak samo dobrym ginekologiem jak mężczyzna ginekolog i na odwrót, bo płeć lekarza nie ma żadnego znaczenia. Nie zaszkodzi nam więcej czytelniczek, a wręcz przeciwnie – w kupie raźniej, co nie?
Ale wracając do tematu bloga, natrętnie powtórzymy po raz kolejny: dobry ginekolog może być kobietą lub mężczyzną przyjmującym pacjentki w przychodni NFZ lub prywatnym gabinecie.
Gdzie szukać dobrego ginekologa?
O mamuniu, ale już napisaliśmy wpisów – sporo, nie? Tak długo roztrząsaliśmy, czy lepszym ginekologiem jest kobieta ginekolog czy mężczyzna ginekolog, że prawie zapomnieliśmy o innych, równie ważnych, sprawach, takich jak tytułowe dzisiejsze: gdzie szukać dobrego ginekologa?
No, gdzie? W publicznych przychodniach i szpitalach? W prywatnych klinikach albo gabinetach ginekologicznych? Cóż, wiele z was pewnie teraz aż się wierci i kręci na krzesełkach przed kompami, chcąc powiedzieć: „No oczywiście, że dobry ginekolog to ginekolog prywatny, bo za jakość trzeba płacić” i tak dalej w tym temacie.
Zastanówcie się jednak nad własnymi słowami, szanowne niewiasty. Czy dobry ginekolog to proszek do prania albo keczup łagodny w supermarkecie? Czy sądzicie, że to, jak dobry ginekolog wykonuje swoją pracę, zależy od tego, jaką otrzymuje pensję? No, jak sądzicie?
Jak rozpoznać dobrego ginekologa?
Jak rozpoznać dobrego ginekologa? Na pewno nie po rozmiarze miseczki stanika czy numerze buta, tj., ekhm, na pewno nie po płci – co już tyle razy pisaliśmy, że nawet nam zaczyna się nudzić.
No ale takie jest założenie tego edukacyjnego bloga – pisać, przekonywać, nieść oświaty kaganek i sprawić, by jak największa liczba naszych szanownych czytelników potrafiła rozpoznać dobrego ginekologa, nie kierując się jego płcią. No więc jedziemy dalej.
Dobrego ginekologa można rozpoznać chociażby po tym, co mówią o nim inne pacjentki – choć i to kryterium nie jest najdoskonalsze, bo wszędzie pełno idiotek i ogólnie człowiekowi większą łatwość sprawia krytykowanie niż docenienie kogokolwiek. Niestety z braku innego kryterium już od biedy lepiej kierować się opiniami innych pacjentek, a nie tylko płcią ginekologa.
Dobry ginekolog
Mamy nadzieję, że nasze wywody, sprowadzające się wciąż do tego samego – czyli do usilnego przekonywania was, drogie panie, że płeć ginekologa nie wpływa na to, czy jest on dobrym, czy złym specjalistą, i że liczy się jedynie jego profesjonalizm – przyniosą w końcu jakiś rezultat, najlepiej zamierzony przez nas.
Mamy nadzieję, że przynajmniej część z was podczas wyboru ginekologa przestanie kierować się tylko i wyłącznie płcią, a ci, których nie da się przekonać do zmiany własnego postępowania, może przynajmniej uznają, że inni mają prawo do wyboru ginekologa wedle własnych kryteriów, wśród których niekoniecznie musi znajdować się płeć.
Chcemy, żebyście zapamiętali, nasi szanowni czytelnicy, że podobnie jak w przypadku wszystkich innych specjalności lekarskich i nie tylko innych, najważniejsza jest nie płeć, lecz profesjonalizm.
Mężczyzna ginekolog
W dzisiejszym wpisie przyjrzymy się pokrótce argumentom przemawiającym za tym, że to mężczyzna jest lepszym ginekologiem niż kobieta ginekolog. Według części z was mężczyzna to dobry ginekolog – lepszy niż lekarka o tej samej specjalności – przede wszystkim dlatego, że właśnie z racji swojej płci bywa znacznie delikatniejszy i empatyczny niż kobieta, która nie musi wczuwać się w sytuację i emocję innej kobiety, gdyż doskonale wie, jak to jest.
Ponoć mężczyzna ginekolog nawet podczas badania ginekologicznego bywa znacznie bardziej ostrożny, delikatny etc., a podczas tak zwanego wywiadu i w ogóle podczas każdej rozmowy z pacjentką stwarza większe poczucie bezpieczeństwa i otacza pacjentkę większym szacunkiem niż kobieta ginekolog.
Nasuwa się nam pytanie, czy kobieta ginekolog jest wredną zołzą, odnoszącą się do pacjentek bez szacunku, albo wzbudzającą strach wiedźmą?
Kobieta ginekolog
No dobra, widzimy, że wiele z was jest niereformowalnych. Burza w komentarzach pod wszystkimi wpisami o wyborze ginekologa, płci ginekologa i w ogóle o wszystkim, o czym na łamach niniejszego bloga piszemy – to sprawia, że odechciewa się nam wszystkiego, tj., ekhm, że postanowiliśmy przyjrzeć się waszym argumentom.
Dzisiaj przyjrzymy się argumentom, które przemawiają za tym, że kobieta ginekolog to lepszy ginekolog niż mężczyzna ginekolog (i postaramy się przy tym nie używać co dwa słowa wyrazu „ginekolog”). Otóż według wielu z was kobieta ginekolog jest lepszym specjalistą niż mężczyzna na tym samym stanowisku z tej przyczyny, że kobietom, pacjentkom ginekologa, znacznie łatwiej jest rozebrać się, „otworzyć” dosłownie i w przenośni właśnie przed inną kobietą, a nie przez mężczyzną ginekologiem.
Cóż, według nas nie chodzi się do ginekologa tylko po to, żeby się rozbierać i otwierać, lecz przede wszystkim po to, by się badać i leczyć, no ale co kto woli.
Ginekolog też lekarz
Generalnie chodzi nam o to (nawiązujemy teraz do wszystkich poprzednich naszych wypowiedzi na temat ginekologów dobrych i złych, płci pięknej i brzydkiej), że ginekolog też lekarz. Inaczej, bardziej obrazowo mówiąc: czy kierujecie się płcią podczas wyboru dentysty, proktologa, dietetyka, onkologa, okulisty, chirurga, anestezjologa czy jakiegokolwiek innego lekarza?
Raczej nie, co nie? Bo co się liczy podczas wyboru lekarza, w tym również ginekologa? To, co ma między nogami albo czy nosi stanik? Hm? Już znacie odpowiedź? Tak? No to brawo – rzeczywiście płeć nie ma najmniejszego znaczenia, a liczy się tylko profesjonalizm, czyli w przypadku ginekologów to, czy wybrany przez nas ginek to dobry ginekolog, czy zły ginekolog, a nie – czy to kobieta ginekolog, mężczyzna ginekolog.
Płeć ginekologa
Oczywiście są też i takie babeczki, dla których płeć ginekologa prowadzącego ciążę albo jedynie wypisującego recepty na tabsy nie ma najmniejszego znaczenia, liczy się natomiast profesjonalizm etc., ale nie czarujmy się – takie babeczki należą do rzadkości.
A nawet jeśli zdarzy się czasem babka, która podczas wyboru ginekologa pierwszego kontaktu nie kieruje się płcią lekarza, lecz takimi czynnikami jak profesjonalizm czy opinie innych pacjentek, to prawie na bank jej facet będzie miał jakieś upodobania ginekologiczne. Inaczej mówiąc, tj. mówiąc wprost i bez owijania w bawełnę: bardzo często to partnerzy kobiet wybierających ginekologa narzucają babeczkom płeć lekarza, oczywiście twierdząc, że najlepsza jest kobieta ginekolog (nie musimy chyba wyjaśniać prawdziwych motywów tego rodzaju przekonań?).
My w każdym razie jesteśmy przekonani, że płeć ginekologa nie ma znaczenia, bo liczy się tylko jego profesjonalizm, a nie co kto lubi, co nie?
Kobieta ginekolog czy mężczyzna ginekolog?
Podstawowym pytaniem, jakie zadaje sobie większość kobiet podczas jakże żmudnego i trudnego procesu wybierania ginekologa, jest pytanie: wybrać kobietę czy mężczyznę? Kto jest lepszy: kobieta ginekolog czy mężczyzna ginekolog?
Pewnie wiele z pań chciałoby teraz przeczytać odpowiedź – jednoznaczną, jasną, popartą jakimiś rzeczowymi argumentami, w stylu: „Znacznie lepszym ginekologiem jest zawsze kobieta ginekolog, ponieważ…”. No cóż, drogie panie, nie zawsze ma się to, co się chce – to po pierwsze. A po drugie – trza było stać w kolejce po rozum, a nie po cycki, tj., ekhm, odpowiedzi na to pytanie każda z pań musi udzielić sobie sama.
Dlaczego? Ano dlatego, że co kto woli – jedne lubią kobiety ginekologów, a inne mężczyzn ginekologów. I tyle w temacie. Może już wkrótce napiszemy coś więcej o tym, dlaczego jedne babeczki wolą kobiety, a inne – mężczyzn na stanowisku ginekologa na przykład prowadzącego ciążę albo chociażby wypisującego recepty na antykoncepcję hormonalną.
Witamy na blogu!
No witamy was wszystkich bardzo serdecznie, nasi drodzy czytelnicy, a właściwie: nasze drogie czytelniczki, bo wiadomo, że mężczyźni raczej nie szukają dobrych ginekologów – zresztą żadnych ginekologów.
Niniejszy blog, jak sama nazwa wskazuje i jak możecie się domyślić po chmurce tagów, widocznej z prawej strony niniejszego wpisu powitalnego, poświęcony jest zagadnieniu: kim jest dobry ginekolog, a także poszukiwaniu takiegoż ginekologa, roztrząsaniu problematyki: kto jest lepszym ginekologiem – kobieta ginekolog czy mężczyzna ginekolog i tak dalej w tym temacie, na pewno kumacie.
Jeśli więc szukasz dobrego ginekologa w swoim mieście i trafiłaś na naszego bloga przypadkiem, wpisując w Google na przykład frazę „ginekolog prywatny Wrocław” albo „dobry ginekolog dowolne inne miasto”, to świetnie, bo u nas dowiesz się, jak rozpoznać dobrego ginekologa, gdzie można go spotkać, ile kosztuje i dlaczego lepiej chodzić do dobrego ginekologa niż do ginka złego.
Zapraszamy,
Zespół Dobry Ginekolog